START AKTUALNOŚCI O NAS KONTAKT  DOŁĄCZ DO NAS


Wiceprezes Stowarzyszenia na konferencji dotyczącej współpracy z organizacjami pozarządowymi

W dniach 28-29 października 2014 roku w Warszawie odbyła się konferencja organizowana przez INPRIS (Instytut Prawa i Sprawiedliwości), we współpracy z Działem Funduszy Pomocowych Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, na temat "Razem czy osobno? Współpraca, interakcja, komunikacja wymiaru sprawiedliwości i organizacji pozarządowych" (program konferencji) .

W konferencji udział wzięła wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce sędzia Dorota Hildebrand-Mrowiec. W wystąpieniu swoim podniosła, że kontrola społeczna jest potrzebna, zarówno gdy chodzi o życie publiczne, jak i o wymiar sprawiedliwości. Widzi się dużą rolę organizacji pozarządowych, niestety niewiele organizacji korzysta z uprawnień, jakie dają im obecne przepisy prawa. Kodeks postępowania cywilnego przewiduje udział organizacji pozarządowych w postępowaniu cywilnym. Podała przesłanki, jakie muszą być spełnione, by organizacja pozarządowa została dopuszczona do udziału w sprawie, zgodnie z obowiązującym systemem prawnym.



Sędzia zauważyła, że aby współpraca sędziów z organami pozarządowymi układała się dobrze, muszą być spełnione pewne warunki. Przedstawiciele organizacji pozarządowych, przystępujący do sprawy, muszą być przygotowani merytorycznie i opanowane muszą być emocje, szczególnie w sprawach rodzinnych.

Z perspektywy sędziów niektóre organizacje pozarządowe skupiają się na działalności medialnej, a nie na braniu czynnego udziału w postępowaniu sądowym. Nie są więc postrzegane przez sędziów jako podmioty mogące brać konstruktywny udział w postępowaniu sądowym. W ocenie sędzi Doroty Hildebrand-Mrowiec, cele organizacji pozarządowych powinny sprowadzać się do profesjonalnego doradztwa, dostarczenia potrzebnych informacji i ewentualnie do zapewnienia pomocy prawnej. Organizacje te powinny wskazywać możliwości rozwiązania konfliktu, np. przez kierowanie do mediatorów, lub współpracować z osobami, które mogą pełnić rolę mediatora wśród członków organizacji. Strona nie może być "nakręcana" przez osoby pomagające z ramienia organizacji pozarządowej, ale pouczana i informowana, jakie są procedury procesowe, jakie dowody należy zgłaszać. W obecnym systemie prawnym strona, która obiektywnie ma rację, może jednak przegrać proces, ponieważ nie zna zasad postępowania dowodowego.



W kpc obowiązuje zasada kontradyktoryjności, czyli sąd jest arbitrem, który ocenia materiał dowodowy przedstawiony przez strony, co do zasady nie działa z urzędu. Rację ma więc nie ten kto głośno krzyczy, ale ten kto ją udowodni. Organizacje pozarządowe powinny zatem pouczać, jak zbierać dowody i jak je przedstawić przed Sądem - a więc w odpowiednim czasie, z odpowiednią tezą dowodową.

W sprawach rodzinnych i rozwodowych, jeżeli chodzi o dobro dziecka sąd działa też z urzędu, ale wynik większości spraw cywilnych uzależniony jest od udowodnienia swoich racji. Ważne jest też wsparcie psychiczne udzielane stronie przez samą obecność przedstawiciela organizacji pozarządowej. Szczególnie w sprawach rodzinnych ważne jest opanowanie emocji. Przedstawiciel organizacji reprezentujący stronę nie może się z nią utożsamiać, musi zachować obiektywizm, bo w sprawach rodzinnych najważniejsze jest dziecko.



Wiceprezes Zarządu Sędziów Rodzinnych w Polsce wyraziła przekonanie, że sędziowie przy bliższym kontakcie bardzo zyskują, gdyż nieprawdziwe są takie informacje, jak np.: że sędziowie rodzinni z powodu biedy rodziców umieszczają dzieci w pieczy zastępczej, są po stronie matek w sprawach o uregulowanie władzy rodzicielskiej, czy w sprawach o ustalanie kontaktów lub w sprawach o alimenty. W swoim wystąpieniu poruszyła sprawę pisma, które zostało wysłane w styczniu 2014 roku, do prezesów sądów okręgowych, przez jedno ze stowarzyszeń, w którym między innymi napisano, że "sądy rodzinne tworzą największe ustawowe bezprawie, by nie powiedzieć patologię życia rodzinnego względem dziecka i rodzica". Nie było tam treści merytorycznej, a forma i treść pisma uwłaczała godności urzędu sprawowanego przez sędziów rodzinnych. Dlatego Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce postanowił nie reagować na to pismo.

"Jestem za wolnością słowa i mam szacunek dla różnych poglądów, ale debata publiczna musi mieć odpowiedni poziom" - powiedziała sędzia D. Hildebrand-Mrowiec na zakończenie swojego wystąpienia.



Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce jest za współpracą ze wszystkimi organizacjami, których celem jest dążenie do umacniania i ochrony rodziny. Być może uda się nam zorganizować razem z Krajowym Stowarzyszeniem Zawodowych Kuratorów Sądowych oraz z organizacjami pozarządowymi interesującymi się tą problematyką, debatę na temat sądownictwa rodzinnego, na której wypracowano by wspólne stanowisko, mające wpływ na zmianę przepisów prawa.

Wiceprezes Zarządu sędzia D. Hildebrand-Mrowiec wyraziła nadzieję, że powyższe działania przyczynią się do zwiększenia ochrony prawnej obywateli

i zwiększą ich świadomość prawną, a co za tym idzie uzyskanie wiedzy umożliwiającej skuteczne dochodzenie swoich praw przed sądem, a z drugiej strony przyczyni się do prawidłowej oceny pracy sędziów i sądów.

red.
dodano: 2014-11-18




KOMUNIKATY
OPINIE
OŚWIADCZENIA
UCHWAŁY
PUBLIKACJE
KONFERENCJE
GALERIA FOTO
KONKURSY
KONGRESY

©Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce Polityka prywatności Val de Mar Systemy Komputerowe --> strony internetowe, reklama, hosting, programowanie, edukacja, internet